
UPS do domowego serwera — nie kupuj na styk
Miałem zlecenie podłączyć domowy serwer: obudowa i CPU ~200 W, dodatkowy router 15 W, kilka dysków razem 45 W — razem 260 W. Twarde liczby od początku, bez marketingowych bajek.
scena: suma mocy i pierwsze założenia
260 W to nasza baza. To nie jest „bliżej 300”, to jest konkretna suma urządzeń które chcesz utrzymać podczas awarii. Producent UPS podaje zwykle dwa parametry: VA i W. Użytkownicy patrzą na W i myślą, że kupili — błąd.
dlaczego waty to za mało
UPS jest oceniany w VA, nie tylko W, bo prąd przemienny ma fazę. Przeliczenie robi współczynnik mocy (PF):
VA = W / PF
Dla urządzeń serwerowych PF może być różny: prostsze line-interactive mają PF 0,6–0,8, droższe online double-conversion blisko 0,9–1,0. Jeśli policzysz 260 W i przyjmiesz PF = 0,9, wychodzi 289 VA. Jeśli zastosujesz PF = 0,7 wychodzi 371 VA. Różnica realna i ważna.
Do tego dolicz prądy rozruchowe. Dyski talerzowe i niektóre zasilacze mogą chwilowo pobrać 2–3× nominalnego prądu przy starcie; UPS musi to obsłużyć bez wyłączeń lub mieć krótki zapas mocy szczytowej.
Baterie degradują się. Typowa plombowana bateria 12 V 7–9 Ah traci 20–30% po 2–4 latach przy częstym cyklowaniu. Liczby, nie obietnice.
jak krok po kroku policzyć VA i czas podtrzymania
Krok 1: zsumuj urządzenia -> 260 W.
Krok 2: dobierz PF zależnie od typu UPS. Przykład praktyczny:
- przy PF = 0,9: ~300 VA
- przy PF = 07: VA = 260 / 0,7 = 371 VA -> zaokrąglamy do ~400 VA
Krok 3: dodaj zapas 20–30% na skoki i przyszłą rozbudowę -> 300 VA + 30% = 390 VA, 400 VA + 30% = 520 VA. Na rynku typowe budżetowe jednostki to 600 VA/360 W lub 1000 VA/600 W — wybór często sprowadza się do jednego z nich.
Krok 4: policz czas podtrzymania przez baterię. Bateria podawana jest w Ah przy napięciu nominalnym. Przykład: 12 V 9 Ah = 108 Wh. Zakładając sprawność inwertera ~85% i straty użyteczna energia to ~92 Wh. Czas = 92 Wh / 260 W = 0,35 h, czyli ~21 minut. Jeśli bateria to 7 Ah czas spada do ~16 minut. Jeśli chcesz >30–60 minut, potrzebujesz dodatkowych pakietów baterii lub UPS długiego podtrzymania.
Przy realnych testach że producenci podają czasy przy 50% obciążeniu; przy 100% runtime będzie krótszy o kilkadziesiąt procent.
testy i mała anegdota z życia
Raz zlekceważyłem zapas i podłączyłem serwer + macierz tak żeby „się mieściło”. Awaria zasilania. UPS wysiadł szybciej niż oczekiwałem, RAID zdążył zrestartować się w połowie rebuildu i straciłem kilka godzin i sporo spokoju. Od tamtej pory zawsze zostawiam zapas i testuję runtime manualnym odłączeniem zasilania. Przy projektowaniu niezawodności sprawdź też Pamięć ECC w serwerze - czy jest niezbędna.