
Proxmox nie jest tańszą VMware — to inny paradygmat
Podczas migracji ~40 maszyn w centrum danych jors.pl włączyłem jednocześnie zestaw KVM i LXC na Proxmox VE i namacalnie zobaczyłem, gdzie pojawiają się wąskie gardła.
Gdzie to boli
Krótko: nie tam, gdzie się spodziewasz. Surowa wydajność CPU w większości przypadków była porównywalna między hostami, ale opóźnienia I/O i model przydziału zasobów wyostrzyły różnice bardziej niż benchmarky syntetyczne.
Sieć i storage wyraźnie pokazały granice przy jednoczesnym obciążeniu kontenerów i pełnych VM — scheduler i sposób, w jaki hypervisor kieruje I/O, robi większą różnicę niż nominalne MHz procesora.
Architektura i model operacyjny
Proxmox VE to platforma open-source oparta na Debianie, z niemieckimi korzeniami, która łączy KVM i LXC w jednym środowisku, pozwalając mieszać lekkie kontenery z pełnymi maszynami wirtualnymi. To daje elastyczność wdrożeń i inne trade-offy przy zarządzaniu pamięcią, siecią i przestrzenią dyskową.
Na dostarczonych danych bazuję, że największa różnica między nimi polega na modelu: Proxmox jest przedstawiany jako hiperwizor typu I, a Hyper‑V — jako hiperwizor typu II. Ten podział wpływa na sposób alokacji zasobów, model licencjonowania i procedury operacyjne przy aktualizacjach oraz backupach.
VMware nadal dominuje tam, gdzie wymagane jest przewidywalne wsparcie enterprise i gotowe funkcje zarządzania na poziomie firmy — to inna klasa kosztowo‑serwisowa niż rozwiązania open source.
Co to znaczy w praktyce (kilka przykładów z jors.pl)
Pierwsze wdrożenie Proxmoxa u nas pozwoliło szybko mieszać lekkie LXC z pełnymi VM i odciążyło budżet na licencje VMware. Przy migracji ~40 maszyn najwięcej pracy było przy dopasowaniu polityk I/O i pamięci podręcznej dla różnych typów obciążeń.
Różnice w modelu obsługi pamięci i odporności na błędy sprzętowe to nie teoretyczne tematy; podczas testów stabilności pamięci odnosiłem się do wyników z moich testów ECC RAM, bo przy dużej gęstości VM to pamięć i jej niezawodność często determinują ryzyko przestojów.
Licencje i wsparcie operacyjne pojawiły się jako drugi, ale równie koszt.
Krótko: surowa moc CPU to część równania. Model działania hypervisora, wsparcie i procedury operacyjne decydują o rzeczywistej użyteczności.